Wiem, że nie chodzi o II wojnę światową. Ale chodzi o wojnę z ptakami. Napisałem muzykę do filmu Hitchcocka The Birds. Ptaki to mój pseudonim.
Można zobaczyć cały film z 1963 roku z moją muzyką z 2021 roku.
Proszę cieszyć: https://vimeo.com/522446905
Krótkie spojrzenie: https://vimeo.com/523150998

Muzyka do dwugodzinnego filmu, którego muzykę stworzyłem w trzy dni: Ptaki.  Motywacja do podkreślenia tego słynnego filmu jest oczywiście łatwa do odgadnięcia. Ptaki to także przydomek naszej rodziny. Birdspublishing to nazwa, pod którą publikuję swoje prace. Film Ptaki jest do dziś stosunkowo dobrze znanym horrorem i uważany jest za jeden z najważniejszych filmów Hitchcocka. Efekty specjalne i ścieżka dźwiękowa filmu lub jej brak to cechy stylistyczne. Zwłaszcza, że ​​jego brak wyzwalał mnie.

Gorąco polecamy obejrzenie filmu w jego oryginalnej formie. Ogromna przestrzeń między akcjami, w której nic nie dzieje się w sensie filmowym, pozostawia wystarczająco dużo wyobraźni. Dotyczy to również mnie. Moja głowa też zaczęła pracować. Ale dokładnie tak, jak nie zamierzał Hitchcock. O ile wiem, Hitchcock miał stałego kompozytora: Bernarda Herrmanna. Bernard Herrmann napisał fantastyczne partytury. A kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Ptaki, brakowało mi ręki tego mistrza. 

Krótko mówiąc: nagrałem partyturę w tradycyjny sposób. Hollywoodzka orkiestra i znany wówczas Ondes Martenot. Intrygujący instrument, z którego kilkakrotnie korzystałem w tej partyturze. Hołd dla tych hollywoodzkich kompozytorów filmowych. Poszło bardzo gładko. W trzy dni stworzyłem całą partyturę od samego początku. Żadnej istniejącej muzyki, nawet muzyki skradzionej mi. Po raz kolejny pozwoliłem sobie na najlepszy film. Brak przydziału. Miłość i marnotrawstwo papieru. Dla mnie balsam dla moich uszu i duszy. Ponieważ tematy (takie jak rozkwitająca miłość między Melanie i Mitchem) mogą po prostu wyjść z mojego życia. Podsumowując: 3 dni zabawy i 2 godziny oglądania filmów. Dostarczone przez The Birds z Zwollywood. 

Komentarze (1)

Ten komentarz został zminimalizowany przez moderatora na stronie

Po to to robisz. Drogi przyjacielu.

Hi Fred,

Oglądałem The Birds przez nowy link i (szczególnie) słuchałem twojej muzyki, ponieważ wydało mi się, że historia (której jeszcze nie znałem) jest raczej słaba: przeciągnięta zbyt długo, niezbyt przerażająca ...

Po to to robisz. Drogi przyjacielu.

Hi Fred,

Oglądałem The Birds przez nowy link i (szczególnie) słuchałem twojej muzyki, ponieważ uważałem, że historia (której jeszcze nie znałem) była raczej słaba: przeciągnięta zbyt długo, niezbyt przerażająca (raczej nieapetyczna), zakończona wręcz słaba . Miło zobaczyć: Ameryka tamtych czasów: chromowane sanki, telefony z gramofonami, papierosy były nadal palone na akcie, ogólnie: atmosfera wczesnych lat 60., kiedy Ameryka wciąż była fajna.
Ale fabułę można wykorzystać jako tło dla twojej muzyki: zwróciłem teraz szczególną uwagę, ponieważ po raz pierwszy osobiście poznałem kompozytora filmowego: wtedy wkraczasz w to inaczej. Rzeczywiście, poruszaliście się ładnie w stylu tamtych czasów, w dużej mierze ze środkami klasyczno-symfonicznymi, uzupełnionymi - ale nie przeładowanymi - efektami współczesnymi: skromnymi, harmonijnymi liniami pod dialogiem, pokolorowanymi zgodnie z charakterem mówcy; w odpowiednich momentach czytasz ciszy, które następnie wyróżniają się i zwiększają napięcie. Przejście od Arabesque Debussy'ego do własnej muzyki odbywa się dyskretnie: styl zmienia się stopniowo i nagle, prawie niezauważalnie, wracasz do siebie (tak przy okazji: jak bez smaku Hitchcocka pozwala swoim aktorom mówić przez muzykę Debussy'ego: nie zrób coś takiego!). I musi to być satysfakcjonująca praca, aby wyciągnąć wszystkie przystanki w chaotycznych scenach dziobania i trzepotania i dopasować ptaki do groźnych dźwięków; Mogę sobie wyobrazić, jak lubisz przesuwać elektrony za komputerem.
Na razie z grubsza to rozumiem, ale nie rozumiem, jak szybko dostajesz to wszystko na swój komputer, a potem film, w taki sposób, że w kinie całkowicie brzmi jak prawdziwy. Ale trzeba chcieć wszystko zrozumieć, może być jeszcze coś, co może zaskoczyć.

Z pozdrowieniami,

Przeczytaj więcej
Fred Vogels
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Zostaw swój komentarz

  1. Publikowanie komentarza jako gość.
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację
Możesz umieścić tutaj swój komentarz do mediów społecznościowych