Teraz, gdy jesteśmy sami na Boże Narodzenie po raz pierwszy (tj. Tylko Hilke i ja), ta piosenka pojawia się na fali. Nie możemy się odwiedzać z powodu Corony. Tak, możesz. Ale wtedy możesz osiodłać zmartwienie, które już zmaga się z suchym drewnem. A my tego nie chcemy.
Pieśń melancholii i tęsknoty, która zawiera dwoje moich dzieci, których nie widziałem od wielu lat. Z technicznego punktu widzenia nazywa się to „głupimi ojcami”. Z tym też się pogodziłem. Pozostaje melodią melancholii i tęsknoty. Nie z rozpaczy.

 

 

Komentarze (0)

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Zostaw swój komentarz

  1. Publikowanie komentarza jako gość.
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację
×
NL       EN